czwartek, 24 kwietnia 2014

24.04.2014

Dowcipy o perkusistach zawsze robią mi dzień! O, tak. I o basistach też. 

Jak się nazwa taki koleś, który zawsze kręci się koło zespołu?
– Perkusista.


Perkusista – już nie techniczny, jeszcze nie muzyk.


– Jak sprawdzić czy podłoga na scenie jest równo wypoziomowana?
– Trzeba zobaczyć czy perkusiście ślina ścieka równo z obu kącików ust.


Perkusista do zespołu:
– Chłopaki, to jak dzisiaj grać – za szybko, czy za wolno?

 
– Po czym poznać, że do drzwi puka perkusista?
– Puka nierówno.


Koledzy śmiali się z perkusisty, że nie umie grać. Postanowił więc dać im nauczkę i nauczyć się grać na innym instrumencie, żeby ich zaskoczyć. W tym celu wybrał się do sklepu muzycznego. Po dwóch godzinach oglądania towaru mówi w końcu do sprzedawcy:
– Poproszę tę trąbkę ze ściany i akordeon spod okna.
– Wie pan... gaśnicę mogę jeszcze opchnąć, ale kaloryfer musi zostać.


Z wysokiego budynku lecą perkusista i basista. Perkusista:
– No, przynajmniej raz skończymy równo.
Bach! ...Bach!


– Dlaczego kawały o gitarzystach są bardzo krótkie?
– Żeby reszta kapeli zrozumiała o co chodzi.


– Co słyszy muzyk rockowy ubrany w garnitur?
– Czy oskarżony ma coś na swoją obronę?

 
– Czy muzyk rockowy może zagrać na trzeźwo?
– Prawdopodobnie może, ale po co ryzykować...

 
Koncert rockowy.
Perkusista myśli: 
– Ale równo dzisiaj gram, jeszcze solo i po sztuce laski są moje.
Gitarzysta myśli: 
– Ale dzisiaj dobrze żarzy gra, jeszcze jakaś porywająca solówa z tarzaniem się na podłodze i laski są moje.
Podobnie wokal: 
– Ale dzisiaj czysto wychodzi, normalnie wszystkie panienki u stóp będę miał.
Basista: 
– ...i raz-A i dwa-A i trzy-G i cztery-E zaraz przejście, kurde tylko się nie walnąć i raz-A i dwa-A i trzy G i cztery E... Ais B Shit, waliłem się...
 

– Czym się różni basista od pudełka z pizzą?
– To drugie jest w stanie nakarmić czteroosobową rodzinę.


 
Spotykają się dwaj jazzmani:
– Wiesz, kupiłem twoją nową płytę!
– A, to ty...

 
Spotykają się dwaj muzycy jazzowi i jeden mówi do drugiego:
– Wiesz, wydałem płytę!
– Super, a ile sprzedałeś?
– Eee, niewiele – dom, samochód...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz