Chyba to już tak będzie, że "miało być o czymś innym". A potem pomyślałam, że skoro mamy walentynki to niech o miłości będzie. Niech będzie cliche. A potem jako piosenki o miłości przyszły mi do głowy kolejno: Dolly Parton "Jolene", Sonata Arctica "Tallulah", Rammstein "Du Hast" i Ludzie Mili "Czasami mylisz mnie z kimś innym". Chyba jednak nie mam aż tak walentynkowego nastroju. Ale co tam! Niech o miłości będzie.
1. Słyszałam tę historię sporo razy, ale za każdym razem, kiedy Grzegorz Turnau opowiada, że bezczelnie ukradł wiersz Norwidowi i dopisał do niego muzykę, ponieważ zakochał się z koleżance z klasy, która kochała Norwida właśnie... to zawsze mnie to urzeka strasznie. No i ... w sumie w ten sposób zrobił z piosenki nie o miłości, piosenkę o miłości.
2. Z piosenek "uroczych" przychodzi mi zawsze do głowy Angus and Julia Stone "Big Jet Plane". Ale ta też jest urocza. W swój specyficzny sposób.
3. "Chciałem oddać w tej piosence ten stan charakterystyczny dla
kobiecego podejścia, czyli to, że większość sytuacji związanych ze związkiem
dzieje się jednak w kobiecej wyobraźni. Kobiety są bardziej nastawione na
wyobrażanie sobie jak będzie, na oczekiwanie księcia z bajki, niż na
rzeczywistość. Zwykle kobietom rzeczywistość nie pasuje do ich wyobrażeń na
temat miłości i bardzo często trudno jest im stworzyć długotrwały i szczęśliwy
związek. Bardzo szybko okazuje się, że nie tak miało być. Jest to dla mnie charakterystyczna
rzecz - dużo marzeń i wzniosłych scen z jednoczesną świadomością "wiem, że
to się nie spełni, ale chcę, żeby się spełniło". Ambiwalentne uczucia w
stosunku do mężczyzny, na którego spotkanie idzie." /pb/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz