środa, 22 stycznia 2014

22.01.2014

Time to live 
Time to lie 
Time to laugh 
Time to die 

Time to walk 
Time to run 
Time to aim your arrows at the sun


Jest trochę muzyki, która ma dla mnie swój określony czas. Dżem - to np. wakacje 2006. Lao Che - jedyna muzyka przy, której w liceum byłam w stanie usnąć wracając ze szkoły. I to tylko "Powstanie...". Chociaż wcześniej nie byłam w stanie go znieść. I to bardzo bardzo bardzo. A w zeszłym roku, w styczniu, w zimie, uczyłam się przy Erze. I to miała być pointa. Bo styczeń. Bo zima.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz