sobota, 12 lipca 2014

12.07.2014

Otwierasz książkę i widzisz: "to piękna książka, fascynujący portret...", "znakomicie napisana...", "... stworzył jedną z najlepszych książek, napisanych kiedykolwiek o jakimkolwiek zespole rockowym...", "... jego książka skłoniła mnie do tego, żeby  wybrać się do piwnicy i zza pokrytego pajęczynami pieca wygrzebać swoje stare albumy...", "jedna z najbardziej fascynujących i kąśliwych opowieści w historii rocka...", niezwykle poruszające, ale i konsekwentne spojrzenie na historię zespołu, który niemalże w pojedynkę stworzył południowy blues-rock". Zachęca? Mnie wystarczyło właściwie przeczytać na okładce: "Jeźdźcy północy. Historia The Allman Brothers Band" by Scott Freeman.



Szczerze, przez ostatnie trzy dni nie mogłam się od tej książki oderwać. Nie wiem czy namówiłabym ciebie do jej przeczytania, ani czy przekonałabyś się do muzyki The Allman Brothers Band, Gov't Mule albo The Derek Trucks Band. Ale szczerze szczerze szczerze zachęcam, żebyś przeczytała gdzieś kiedyś coś o nich - o zespole, "który niemalże w pojedynkę stworzył południowy blues-rock", a o którym, mam wrażenie, że w Polsce nie mówi się praktycznie w ogóle.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz